Dziesięć szczytów w jeden dzień - Tatry Niżne

 Są miejsca, szlaki, góry na które się czeka jak na obiecany deser albo prezent ... Patrzy się z daleka i wyobraża sobie jak tam jest ... Tak było z ostatnim odcinkiem szlaku graniowego prowadzącego po najpiękniejszych szczytach Tatr Niżnych 




Tatry Niżne

Tatry Niżne czyli te położne niżej na mapie ( wcale nie niskie !) to rozległe pasmo górskie o długości prawie 100 km. Przełęcz Certovica rozdziela je na dwie części niższą wschodnią zwaną Kralovoholską od najwyższego szczytu tej części czyli Kralovej Holi 1946 m.n.p.m. i część zachodnią zwaną Dumbierską oczywiście od nazwy najwyższego szczytu całego Pasma - Dumbiera 2043 m.n.p.m. 

- opis szczytu  Kralova Hola i  szlaku prowadzącego granią tej części Tatr Niżnych znajdziecie TUTAJ 
- opisy szczytu Dumbier i szlaku  od Chopoka do przełęczy Certovica znajdziecie TUTAJ
- opis szlaku graniowego od Przełeczy pod Skałką do Donovaly znajdziecie TUTAJ

Niżne Tatry są niesamowite. Znajdziecie tutaj łagodne zielone pagóry pokryte wypasowymi halami ale i skaliste wierzchołki opadające stromymi ścianami do głębokich polodowcowych dolin. Wędrować będziecie po szlakach gdzie przez cały dzień spotkacie może kilkanaście osób ( wyjątkiem jest Chopok i Dumbier ponieważ wyjeżdża prawie pod szczyt kolej gondolowa z ośrodka Jasna i zawsze jest tam sporo ludzi oraz Kralova Hola, która jest niemal narodową górą Słowaków i na dodatek prowadzi na nią bardzo popularna droga rowerowa) 

 Większość tego pasma górskiego to  największy park narodowy na Słowacji – Park Narodowy Niżne Tatry, chroniący niesamowite bogactwo tutejszej przyrody. Ale przede wszystkim to panoramy ...cudne, zapierające dech w piersiach , takie których nigdy nie ma się dość 😍

Do kolekcji widoków z głównej grani Tatr Niżnych brakowało nam jeszcze odcinka od Chopoka po Przełęcz pod Skałką. Aż przyszedł ten dzień ...😁


Chopok 2024 m. 

Zawsze jak tylko jest taka możliwość wjeżdżamy kolejką najwyżej jak się da. Z prostego powodu. Zamiast tracić czas na nużące podejście wolimy wykorzystać zaoszczędzone godziny na dłuższe przejście granią. I tym razem również taki był plan...chodź z ilością szczytów to jakoś tak samo wyszło 😂


Nowoczesna, o dużej przepustowości kolejka gondolowa pozwala zaoszczędzić sporo siły i czasu. Po drodze znajduje się jedna stacja przesiadkowa. Na każdej stacji znajdziecie toalety i bary, a na górnej stacji w hotelu Rotunda jest restauracja. 


Stary znajomy -smok Demian uśmiechał się wszystkimi trzema paszczami 😁 w jednej z nich ukrywa się dzwoneczek spełniający życzenia. Oczywiście skorzystałam z okazji 🔔


Po prawej stronie Chopok -trzeci pod względem wysokości szczyt w Tatrach Niżnych i najłatwiejszy do zdobycia. 

No chyba, że wrzesień zaskoczy zimą i po wyjściu z budynku górnej stacji kolejki zobaczymy taki widok ⬇


Tak ...to samo miejsce dwa miesiące później . Zimny i oblodzony Chopok nie pozwolił do siebie nawet podejść 


Z górnej stacji kolejki dzieli nas dosłownie kilkadziesiąt minut od szczytu Chopoka. W moim subiektywnym odczuciu raczej do pięknych nie należy ...ot, taka większa kupa kamieni.  Ale panoramy są z niego cudne. 

 Więc choć nie było go w dzisiejszych planach, to jednak skusiły nas widoki jakie obiecywał przy pięknej pogodzie. 


Panorama z Chopoka w stronę Dumbiera jeszcze lekko otulona porannymi mgiełkami (wschód)



Panorama w stronę Deresze - tam idziemy 🏃(zachód)


Panorama w stronę Wielkiego Chocza, widać go po środku kadru na ostatnim planie ( północ) 


Panorama na południowy - zachód. Widać wagoniki kolejki gondolowej Kosodrevina- Chopok, która pod szczyt wjeżdża od strony południowej. 


Chopok 2024 m- pierwszy z dziesięciu 😀



Góry ...to też niedokończone historie, tych którzy tutaj pozostali na zawsze ...

Deresze 2004 m.


Od górnej stacji kolejki gondolowej w stronę Deresze prowadzi wygodny kamienny chodnik. Aż trudno uwierzyć, że to szlak graniowy. I tak sobie idziemy blisko 1,5 km w stronę skalistego szczytu Deresze. 


 Szlak w stronę Deresze 


 Północne  stoki Deresze są bardzo strome, opadają pionowymi ścianami i głębokimi żlebami ku  kotłom polodowcowym w zamknięciu doliny Zadniej Wody.


Tak jak się spodziewaliśmy 😍 widoki są fantastyczne . 


Szlak turystyczny nie wchodzi na sam szczyt, tylko lekko go trawersuje. 




Deresze 2004 m. Drugi z dziesięciu 😁

Szlak co prawda nie wyprowadza na sam szczyt, ale pozwoliłam sobie zrobić tych parę kroków więcej 😉. 

Za nami został Chopok i Rotunda . 

Po minięciu wierzchołka Deresze panoramę przed nami zdominował potężny boczny grzbiet Skałki
 

 Skałka 1981 m. 


Po prawej stronie kadru widoczna spora część naszej dalszej trasy ...


Tuż przed Siodłem Polany wreszcie kończy się kamienny chodnik i szlak jak należy zaczyna przypominać górską ścieżką 😉



Polana 1980 m. 


Dochodzimy do widokowej ( w zasadzie na tej trasie wszystkie miejsca są widokowe 😂) przełęczy Siodło Polany znajdującej się pomiędzy Deresze a Polaną. 



Na przełęczy chwila przerwy  i nawet udaje się nam zrobić wspólne zdjęcie co wcale nie jest łatwe biorąc pod uwagę, że na szlaku dzieli nas ponad 50 osób idących w różnym tempie 😉


Na grani Niżnych Tatr 


Zanim pójdziemy dalej ...


Po lewej Skałka, a po środku kadru Chabenec jeden z następnych szczytów na naszym szlaku 


Polana 1980 m. Trzeci z dziecięciu 😁

Polana to najbardziej wysunięty na północ szczyt głównej grani Tatr Ńiżnych i tutaj grzbiet "zakrzywia" się prawie o 90 stopni. 


Tutaj w kierunku północnym odgałęzia się długie ramię górskie ze szczytami Bôr (1888 m) i Siná (1560 m), przez które prowadzi żółto znakowany szlak sprowadzający do Doliny Demianowskiej 


Na Polanie czas na drugie śniadanie 😀

Po krótkim postoju ruszamy dalej, wszak czeka nas dzisiaj trochę kilometrów. Mimo, że prognozy były raczej dobre, to miejscami na niebie widać brudno-szare chmury z których lubi niespodziewanie chlapnąć deszczem. Dobrze, że trochę wieje wiatr, dzięki czemu upalny dzień jest bardziej znośny. 


Kotliská 1937 m.


I znowu schodzimy do przełęczy Krížske sedlo 1775m aby za chwilę wspinać się pod kolejny szczyt. To taka ulubiona zabawa wszystkich co lubią chodzić po górach 😂 zejść w dół tylko po to żeby za chwilę obcierając pot z czoła włazić na kolejną górę 😂 No cóż, patrząc rozsądnie są gorsze rodzaje szaleństwa 😂


Przed nami Kotliská


Krížske sedlo 1775m. 


Miejscami szlak prowadzi tuż nad skrajem stromego zbocza zbiegającego do głębokiego kotła polodowcowego 


Podejście pod szczyt Kotliska 


Nazwa tego szczytu bardzo do niego pasuje, gdyż strome stoki opadają do trzech ogromnych kotłów polodowcowych. Zbocza Kotlisk i doliny do których schodzą są jedną z ostoi kozicy w Niżnych Tatrach. Tutaj właśnie w zamknięciu Doliny Łomnistej reintrodukowano w latach 1969-1974 . Wypuszczono tutaj 28 kozic odłowionych w Tatrach Wysokich i Bielskich. 


Rzut oka do tyłu - jak na dłoni widać ile szlaku już za nami. Po środku kadru Chopok . 

Na sam wierzchołek Kotliska trzeba podejść kawałek wydeptaną ścieżką, bo szlak go omija. 



Kotliska 1937 m.  Czwarty z dziesięciu 😁



W kierunku południowym od szczytu Kotlisk oddziela się boczny grzbiet z potężnym masywem Skałki. 



Nie brakło i takich widoków. Delikatne i piękne rojniki górskie. 


Chabenec 1955 m. i Malý Chabenec  1840 m.


Po zejściu z Kotliska szlak przez chwilę biegnie niemal po równym terenie , dając moment wytchnienia i możliwość w miarę bezpiecznego rozglądania się na boki. 


Prawie płaskie Chabenecké sedlo 


Po chwilowym wypłaszczeniu znowu pod górę 😉 W końcu Chabenec jest szóstym co do wysokości szczytem tego pasma. 


Góry - misterium harmonii z naturą 💓...w tym jednym słowie tyle się mieści ...zachwyt, wolność, spokój, piękno, bezkres...

Tu nie ma miejsca na udawanie, na sztuczność ...albo kocha się góry bezwarunkowo, w słońcu i w deszczu albo ..to nie jest prawdziwa miłość 



Chabenec 1955 m. Piąty z dziesięciu 😁

Jeszcze nawet nie połowa drogi za nami, ale połowa szczytów już tak 😀


Okolice Małego Chabeneca- który jest  bardzo niewybitnym wierzchołkiem o płaskiej i trawiastej platformie szczytowej ale zaliczamy go jako szósty z dziesięciu 😁


Po drodze udaje mi się wypatrzyć rzadki okaz z rodziny storczyków. Gołek białawy w Polsce jest objęty ścisłą ochroną gatunkową oraz  umieszczony na polskiej czerwonej liście w kategorii NT (bliski zagrożenia). 


Dalsza część naszej trasy prowadzi przez zielone hale- dawne łąki wypasowe. Widać spory kawałek grani Tatr Niżnych aż po Wielką Chochulę i Prašivą. Po prawej stronie na horyzoncie za mgiełką szczyty Wielkiej Fatry. 

Tym razem łagodnie, prawie jak po bieszczadzkich połoninach schodzimy do kolejnej przełęczy . 


Ďurková 1750 m.


Sedlo Ďurkovej czyli po polsku Siodło Dziurkowej to bardzo płytka przełęcz na wysokości 1709 m. I bardzo dobrze, że płytka bo zmęczenie już trochę jest odczuwalne. 


 Poniżej przełęczy, na południowych stokach znajduje się schron Ďurková (chata Ďurková), a przy nim źródło dobrej wody pitnej. 

Nie schodzimy do schronu, bo jeszcze spory kawałek drogi przed nami, a czas jakoś tak szybko mija ... 


Szczyt Ďurkovej jest kamienisty a stoki dość stromo opadają w dolinę potoku Ľupčianka.

W górnej części Ľupčianskiej doliny  znajdują się dwie osady: Železné i Magurka, które są świadectwem górniczej przeszłości doliny. Stoki doliny już od średniowiecza aż do  początku XX w. były terenem intensywnych prac górniczych. Wydobywano tu m.in. złoto, srebro, a w końcu antymon. Do dziś znajdziemy na mapach  zaznaczone sztolnie. Ale nie tylko, bo uważny turysta zauważy w terenie wysokie hałdy skały płonnej oraz ślady dawnych dróg transportowych i górniczych ścieżek. Wydobywający te rudy górnicy mieszkali właśnie w  osadach Železné i Magurka. 



Ďurková 1750 m. Siódmy z dziesięciu 😁

Po krótkiej przerwie idziemy dalej. Ze szlaku pięknie prezentują się niżnotatrzańskie Salatyny. 


W środku kadru Salatyn 1630 m. i Mały Salatyn 1444 m. Ciekawe szczyty z bogatą roślinnością. 

Cały czas poruszamy się czerwonym szlakiem graniowym. To najdłuższy szlak na Słowacji- liczy około 700 km. Szlak nosi imię bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego. Na odcinku od Ďurkovej do Sedla Zámostskej hole razem z szlakiem biegnie Magurski Złoty Chodnik - ścieżka przyrodniczo historyczna dokumentująca historię wydobycia cennych kruszców w tym rejonie. 


Zámostská hoľa 1612 m.- Latiborská hoľa 1643 m.- Veľká hoľa 1640 m.

Za nami ponad 13 km i siedem szczytów 💪 przed nami jeszcze ...trzy, ale jak sama nazwa wskazuje to hale, czyli przyjemne zielone wzniesienia.


Przed nami zielone hale 

Zámostská hoľa i Latiborská hoľa  są tak niewybitne, że gdyby nie tabliczki na szczycie, pewnie byśmy go nawet nie zauważyli . 


Zámostská hoľa 1612 m. Ósmy z dziesięciu 😁


Ponieważ cały rejon jest trawiasty a hale ciągną się tutaj całymi kilometrami wzdłuż głównego grzbietu ze szczytu Zamostskiej Hali (i pozostałych również) rozciągają się rozległe widoki we wszystkich kierunkach. 

Na przełęczy  Sedlo Zámostskej hole do szlaku graniowego dołącza żółty szlak z dawnej osady górniczej Magurka. Sama osada, która obecnie pełni funkcje wyłącznie ośrodka turystycznego jest doskonałym miejscem wypadowym na szlaki w Tatrach Niżnych. Jest również idealnym miejscem dla poszukiwaczy dawnych historii, ponieważ to właśnie w jej rejonie skoncentrowana jest największa ilość nieczynnych sztolni. 


Przechodzimy przez kolejną przełęcz - Sedlo Latiborskej hole 1540 m. 


Widoki po horyzont ...Z kazdej strony góry. Można godzinami stać i patrzyć ...Ile tych szczytów już mamy w nogach 😀a ile jeszcze przed nami 😯


Latiborská hoľa 1643 m. Dziewiąty z dziesięciu 😁


Pięknie tu 😍 Aż, szkoda, że to już ostatni szczyt przed nami ...


Żeby wejść na ostatni ze szczytów musimy na chwilę porzucić szlak, który biegnie prosto na Przełęcz pod Skałką trawersując Veľką hoľę, na którą wyprowadza widoczna w borówczyskach ścieżka. I zgodnie z nazwą szczyt jest zdecydowanie bardziej wybitny niż dwa poprzednie, więc tutaj czujemy, że wchodzimy pod górę 😉A na dodatek pogoda, która wcześniej była bardzo przyjemna zamieniła się w upalny koszmar. 


Widok z podejścia na szczyt. 

Niemniej widoki ze szczytu Veľká hoľa warte są pokonania tych dodatkowych metrów przewyższenia 😉


Veľká hoľa 1640 m. Dziesiąty  😁


Mamy to. Mimo zmęczenia satysfakcja i radość jest ogromna 😁


Po krótkiej przerwie na Przełęczy pod Skałką czas opuścić czerwony szlak graniowy. Do miejscowości Liptovská Lúžna schodzimy żółtym szlakiem. Od autobusu i cywilizacji dzieli nas jeszcze blisko 4 km i 700 metrów mozolnego schodzenia w dół stromym szlakiem. I czasami ten odcinek bywa najtrudniejszy ...zmęczone nogi nie chcą już słuchać, myśli błądzą koło zimnych napojów serwowanych w barze a tu trzeba jeszcze mocno skoncentrować uwagę i uważać na każdy krok...



Gdzieś tam w dole widać upragnioną cywilizację 😉 

Za nami 10 szczytów, około 25 km i kilka ładnych godzin podziwiania najpiękniejszych widoków z głównej grani Tatr Niżnych 😃


 - opis szczytu  Kralova Hola i  szlaku prowadzącego granią tej części Tatr Niżnych znajdziecie TUTAJ 
- opisy szczytu Dumbier i szlaku  od Chopoka do przełęczy Certovica znajdziecie TUTAJ
- opis szlaku graniowego od Przełeczy pod Skałką do Donovaly znajdziecie TUTAJ

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Retezat góry o niebieskich oczach. Część I - szczyt Retezat

Rohacz Ostry i Rohacz Płaczliwy - "Orla Perć" Tatr Zachodnich część I

Grześ, Rakoń i Wołowiec czyli Tatry wiosną część 2

Sarnia Skała - wiosenne Tatry dzień trzeci ...regeneracyjny :)

Pomiędzy Matragoną a Hyrlatą