Posty

Wyświetlam posty z etykietą Szlaki w Rumunii

Retezat. Góry o niebieskich oczach. Część III - Lacul Stânișoară.

Obraz
To był nasz ostatni dzień wędrówek po szlakach Retezatu.  Tym razem miało być na luzie, spokojnie, bez żadnego ekstremum ...a wyszło jak zwykle 😂 "Niebieskie oczy Retezatu"   Șaua Ciurila (1810 m) Na szlak wyruszaliśmy ze znanej nam już osady turystycznej  Râușor. Dwa dni wcześniej właśnie stąd zaczynaliśmy naszą wędrówkę na szczyt Retezat ( przeczytacie o tym pod tym linkiem  Retezat. Część I Tym razem do szlaku, było bliżej. Zaczynał się zaraz za parkingiem, tuż pod wyciągiem narciarskim.    To znaczy teoretycznie się zaczynał, bo znaków niebieskiego krzyżyka nie było nigdzie widać. Ale mapa powiedziała, że musimy iść wzdłuż wyciągu krzesełkowego, po trasie narciarskiej. No to poszliśmy 😂 Już początkowy odcinek był ekstremalny 😂 Prawie pionowo pod górę, po błotnistej ziemi zmieszanej z kamieniami. (Akurat ośrodek narciarski jest w rozbudowie i przygotowują nowe trasy narciarskie, więc pół góry jest mocno zdewastowane. W którymś momencie ...

Retezat góry o niebieskich oczach. Część II - Valea Rea "Zła Dolina"

Obraz
 Zapowiadał się kolejny dzień z dobrą pogodą, więc plan był ambitny 😀najwyższy szczyt pasma czyli Peleaga i tak przy okazji o metr niższa  Păpuşa.  Lacul Mutătorii.  Peleaga 2509 m. po prawej stronie i  Păpuşa 2508 m. po lewej. Razem tworzą charakterystyczny dwuszczytowy masyw widoczny z wielu dolin. Dolina Nucșoary i  Cârnic Pobudka, szybki prysznic. Szkoda czasu na śniadanie, coś się zje po drodze. Przygotowanie posiłku w wynajętym apartamencie to wyższa sztuka 😄W informacji podano, iż  w oferowanym obiekcie znajduje się  aneks kuchenny, w praktyce była to malutka wnęka z lodówką na której stała mikrofalówka, czajnik i dwie filiżanki na spodkach 😏 Dobrze, że Andrzej miał porządny scyzoryk, a w pobliskim sklepie były jednorazowe talerzyki, więc kanapki na drogę jakoś dało się zrobić.  Mocna kawa i w drogę.  Wjechaliśmy w dolinę prowadzącą do turystycznej osady Cârnic. Przed nami szczyty Retezatu powoli otrząsały się z...