Veľká Vápenica z najpiękniejszą panoramą Tatr
Niektóre szlaki i szczyty są całkowitym zaskoczeniem. Na przykład Veľká Vápenica we wschodniej części Tatr Niżnych. To ta mniej popularna część tego rozległego pasma i na szlaku przez cały dzień spotkaliśmy może kilka osób. Ale widok na Tatry jaki rozciąga się podczas wędrówki granią jest jednym z najpiękniejszych jakie widziałam 😍
Veľká Vápenica 1691 m.
Heľpa
Wyjazd w dalsze pasma górskie zawsze oznacza jedno- o godzinie 0.30 zadzwoni okrutny budzik i absolutnie trzeba natychmiast wyjść spod ciepłej kołderki zanim oczy zdążą się znowu zamknąć 😉
Sytuację ratuje mocna kawa i prysznic. Przynajmniej na chwilę. Tak naprawdę budzą mnie dopiero widoki za oknem.
Gdzieś w okolicach Lewoczy powoli wstaje świt .
Zapowiada się piękny dzień.
Tatry w blasku porannego słońca.
Jedziemy do miejscowości Heľpa położonej po południowej stronie Niżnych Tatr. Po drodze znajome widoki z autostrady na Tatry Wysokie. Jak zwykle majestatyczne i piękne. Ale tym razem to nie one są naszym celem. Z autostrady zjeżdżamy w wąską i krętą drogę (na dodatek w remoncie) prowadzącą pomiędzy Słowackim Rajem a masywem Królewskiej Hali.
Królewska Hala (Kráľova hoľa)
Królewska Hala to początek Tatr Niżnych od wschodniej strony , to również jedna z najważniejszych gór dla Słowaków. Znana jest z doskonałej, dookolnej panoramy, obejmującej w promieniu do 50-60 kilometrów kilkanaście grup górskich w środkowej i wschodniej Słowacji czyli około 1/6 kraju. Byliśmy tam, (możecie przeczytać o tym TUTAJ ) ale niestety owej niezwykłej panoramy nie dane nam było zobaczyć z powodu chmur. Czyli trzeba będzie wdrapać się tam raz jeszcze 😆
Wiadukt Chmaroš
Po prawej stronie drogi widać wiadukt Chmaroš. Wiadukt ten jest jedną z najbardziej niezwykłych konstrukcji kolejowych na Słowacji. Ten wiadukt ma 9 łuków, 114 metrów długości i 18 metrów wysokości 🚂
Jest on częścią linii kolejowej łączącej miejscowości Červená Skala i Margecany. Prace podczas budowy linii kolejowej w wąskiej dolinie były bardzo trudne. Niezbędnym okazało się kucie w skałach, budowa nasypów oraz sześciu mostów o długości przekraczającej 10 metrów. Właśnie na odcinku w okolicy miejscowości Telgárt była potrzeba najambitniejszych rozwiązań technicznych, w tym wielu obiektów mostowych i 9 tuneli o długości całkowitej 3800 metrów.
Heľpa a nad nią Veľká Vápenica na obrazie ( autor -Imrich Vysočan, obraz znajduje się w Słowackiej Galerii Narodowej )
Droga, choć ciekawa widokowo, już się dłuży. Po kilku godzinach spędzonych w autokarze bardzo chce się już wyprostować nogi i trochę poruszać. Wreszcie jest Heľpa - wioska u podnóża Veľkej Vápenicy. Wąską uliczką jedziemy kawałek w głąb doliny.
🏡🏡🏡Przy ulicy widać sporo tradycyjnych, zrębowych, chałup na kamiennych podmurówkach, krytych dwuspadowymi, gontowymi dachami, pochodzących z XIX lub początków XX w. Wioska słynie z tego, że jest ostoją miejscowej kultury ludowej. Starsi mieszkańcy, zwłaszcza kobiety, jeszcze do dziś noszą przy wielu okazjach stroje ludowe. W miejscowości wytwarzane są wyszywane kożuszki, serdaki i kapcie. Pielęgnuje się tutaj ludowe zwyczaje, tradycyjne pieśni i tańce.
Oj, bardzo chętnie pozaglądałabym w różne zakamarki tej wioski. Ale, to nie tym razem. Z przyjemnością wreszcie ruszamy na szlak.
Priehybka 1555 m.
Z miejsca które nazywa się Nižné Dolinky wyruszamy niebieskim szlakiem od razu do góry. Początkowe oznakowanie szlaku jest nieoczywiste.
Ścieżka trochę kluczy rzadkim laskiem, trochę łąką. Poniżej łąki widać duże gospodarstwo hodowlane. To Farma Ďurica 🐑🐑🐑 Tutaj można kupić świeże słowackie przysmaki z prawdziwego sera owczego. Niestety farmę oglądamy tylko z daleka, bo czeka nas sporo kilometrów i nie ma czasu na smaczne sery.
Lnica pospolita.
Jesienią niewiele można spotkać tak intensywnie żółtych kwiatów. Dlatego lnica pospolita od razu przyciąga wzrok. Nie jest to jakiś rzadki okaz, ale ciekawy pod względem zastosowania. W dawnych czasach zalecano tę roślinę przeciw czarom. Szczególnie czarodziejskie znaczenie miała przy budowie nowej chaty. Należało jak najwięcej lnicy wetknąć we wszystkie szczeliny chaty, co miało zabezpieczać przed wchodzeniem do wnętrza „złych wiatrów”, które wnoszą choroby, kłótnie i wszelkiego rodzaju grzechy czy nieszczęścia. To również roślina stosowana w medycynie ludowej. Jest trująca dla koni, które jako bardzo mądre zwierzęta, nie tkną lnicy na łące ale czasami zdarzają się zatrucia sianem.
Po około dwóch godzinach dochodzimy do śródleśnej polany. To Vyšné Poľany- znak, że pokonaliśmy już około 500 metrów przewyższenia.
Vyšné Poľany 1295 m.
Na Vyšnéj Poľanie chwila odpoczynku. Do przełęczy czeka nas jeszcze około godziny drogi i ponad 300 metrów do góry.
Ciepłe promienie jesiennego słońca ożywiają skrytą w cieniu polanę 🔆
Ścieżka łagodnie wyprowadza nas coraz wyżej. Błękit jesiennego nieba cudownie komponuje się ze złotem traw. Oprócz nas nikogo więcej nie ma na szlaku. Po prostu magia 😍
Wystarczy oglądnąć się do tyłu, żeby nacieszyć oczy widokiem na malowniczą Dolinę Górnego Hronu oraz łagodne szczyty Murańskiej Planiny i Słowackich Rudaw.
A tu zagadka. Która ścieżka jest właściwa ? Oczywiście żadnego znaku szlaku nie widać 😀
Wybraliśmy właściwą, która po paru minutach wyprowadziła nas na przełęcz.
Priehybka 1555 m.
Priehybka to przełęcz pomiędzy szczytami Veľká Vápenica i Heľpianský vrch . Stąd już niedaleko na szczyt Veľkiej Vápenicy, ale jest tutaj tak ładnie, że robimy dłuższy postój. To dawna hala pasterska, która powoli zarasta borówczyskami.
Widok z przełęczy na Tatry.
Od tego momentu widoki tatrzańskiej grani po długości będą nam towarzyszyć przez większość wędrówki.
Wędrówka w taki piękny, słoneczny dzień to sama przyjemność 😎
Komu w drogę, temu ... 😆plecaki i kijki .
Na przełęczy zmieniamy kolor szlaku na czerwony graniowy i przez najbliższe kilometry właśnie nim będziemy wędrować.
Veľká Vápenica 1691 m.
Do Veľkej Vápenicy, najwyższego szczytu podczas tego przejścia, z przełęczy jest blisko. Około pół godziny delikatnego podchodzenia pod szczyt. Warto obejrzeć się za siebie na widoczne pozostałe szczyty w głównym grzbiecie Tatr Kráľovohoľskich.
Na samym końcu widoczna z charakterystycznym przekaźnikiem Kráľova hoľa a za przełęczą szczyty Orlová, Bartková i najniższa Andrejcová.
Kiedy dochodzimy do prawie płaskiego szczytu Veľkej Vápenicy, panorama jaka się nam ukazuje wzbudza totalny zachwyt. Widać całą główną grań Tatr 👀 Od Tatr Bielskich na wschodzie po Siwy Wierch na zachodnim końcu.
Na pierwszym planie szczyt Medvedia. Cały masyw szczytu znajduje się w obrębie Parku Narodowego Niżne Tatry i nie prowadzą nim żadne szlaki turystyczne. Za to jak sama nazwa wskazuje jest to teren zamieszkały przez niedźwiedzie.
Wierzchołek jest płaski, trawiasty i bardzo rozległy. Dawniej była tutaj hala, obecnie teren stopniowo zaczyna zarastać borówczyskami, krzaczastymi jałowcami i kosodrzewiną.
Na szczycie znajduje się malownicza grupa skał, wprost wymarzona do zdjęć 😉
Na odcinku, który tym razem pokonujemy niewiele jest takich "skalistych" miejsc.
Panorama z Veľkej Vápenicy w stronę zachodnią. Po prawej masywny szczyt z bezleśnym wierzchołkiem to Veľký Bok. W głębi kadru szczyty zachodniej części Tatr Niżnych (Dumbierskich) z widocznym najwyższym Dumbierem. A bliżej po lewej Kolesárová, za nią Oravcová i Zadná Hoľa czyli reszta szczytów jakie nas czekają.
Priehyba 1190 m.
Ale za nim staniemy na kolejnym szczycie, stromym zejściem musimy obniżyć się do przełęczy Priehyba ponad 500 m. Oj, to ta mniej przyjemna część wędrówki. Moje kolano chyba właśnie wtedy podejmuje decyzję o buncie i zaczyna zdecydowanie protestować przeciwko takim rozrywkom.
Początek zejścia z Veľkej Vápenicy na przełęcz Priehyba, która jest najniższym punktem w całym głównym grzbiecie tej grupy górskiej.
Cały czas towarzyszą nam niesamowite tatrzańskie panoramy 😍
Czasami warto też spojrzeć blisko 😉tuż pod nogi ...Po szlaku przemieszcza się słonecznie żółta gąsienica motyla o nazwie, którą chyba tylko Polak potrafi wymówić - 😂szczotecznica szarawka.
Kolesárová 1508 m i Oravcová 1544 m.
I znowu pod górę. Od szczytu Kolesárová dzieli nas 2,5 km łagodnego podejścia pod górę. Pogoda ładna, widoki cudne...nic więcej w górach do szczęścia nie potrzeba 😀
Jesień musnęła już trawy złotem i borówczyska czerwienią... Cudnie się o tej porze roku wędruje górskimi szlakami 😍
Szlakiem na Kolesárovą
Kolesárová 1508 m.
Szczyt Kolesárovej nie wyróżnia się niczym szczególnym, a ponieważ porasta go górnoreglowa świerczyna widoków z niego nie uświadczymy żadnych...niestety. Robimy tylko parę zdjęć i idziemy dalej ...
Mimo iż szlak od jakiegoś czasu biegnie świerkowym lasem , zdarzają się prześwity z widokiem na Tatry.
Oraz boczne granie odchodzące od głównego grzbietu Niżnych Tatr.
Szlak od Kolesárovej do Oravcovej to dwa kilometry przyjemnego spaceru prawie po płaskim grzbiecie. Szlak obniża się nieco jedynie na przełęczy Oravcová. Stąd odchodzi niebieski szlak do miejscowości Závadka nad Hronom. My jednak idziemy dalej. Co najmniej jeszcze jeden szczyt przed nami.
Zadná hoľa 1619 m.
Zadná Hoľa to kolejny szczyt we wschodniej części Tatr Niznych na który warto się wdrapać 😉Cały wierzchołek to dawna hala wypasowa, która na szczęście nie zdążyła jeszcze zarosnąć i dzięki temu mamy stąd cudne panoramy na część Tatr Wysokich i Zachodnich, Góry Choczańskie i Magurę Orawską, a w kierunku południowym na masyw Poľany i Rudawy Weporskie ( hmmm ....tam nas jeszcze nie było 😏)
Z Oravcovej na Zadną Hoľę szlak początkowo prowadzi wśród starych świerków. Mniej więcej w połowie drogi kończy się las i zaczyna porośnięty trawą i karłowatymi jałowcami grzbiet. Różnica wzniesień pomiędzy tymi szczytami to zaledwie 100 m, więc te dwa, prawie płaskie kilometry pozwalają trochę odpocząć nogom zmęczonym całodzienną wędrówką 👞👞👞
Słońce świeci coraz niżej, to znak kończącego się dnia ...Jest tak pięknie, że nie wiadomo kiedy upłynęło te parę godzin wędrówki. Mieliśmy ochotę wejść dzisiaj na jeszcze jeden szczyt, znajdującą się w bocznej grani widokową Homôľkę 1660 m, ale późna pora i zdrowy rozsądek przemawiają za porzuceniem tego pomysłu. Niżne Tatry słyną z dużej ilości mieszkających tutaj niedźwiedzi i zdecydowanie po zmroku nie jest wskazane szwendanie się po lesie, bo można posłużyć za niedźwiedzią kolację 😉🐻
Zadná Hoľa - jeszcze trochę widoków na Tatry 😍 Jestem wręcz zauroczona tą panoramą. Chyba z żadnej grani Tatry nie wyglądają tak pięknie.
Zadná Hoľa 1619 m.
Od tego momentu będzie już tylko w dół. Najpierw schodzimy na przełęcz Homôľka. Stąd odchodzi żółty szlak przez boczną grań Veľko Boku. I ścieżka prowadząca na szczyt Homôľka
W środku kadru na pierwszym planie Homôľka, nieco niknąca na tle potężnego masywu Veľko Boku.
Homôľka z której niestety tym razem musimy zrezygnować 😭
Schodzimy do miejscowości Polomka zielonym szlakiem. To ponad 6 kilometrów i 1000 metrów w dół. Jesienne dni nie są już takie długie jak latem. Zmrok do lasu wkrada się szybko. Już nie ma czasu na dłuższe postoje i zdjęcia.
W okolicach Bukovinki, w miejscu gdzie szlak krzyżuje się z drogą rowerową, coś dużego rusza się niedaleko szlaku w krzakach. Na szczęście mamy przewagę liczebną i to coś 🐻tylko nas obserwuje z pewnej odległości. Może bardziej smakują mu rowerzyści ❓😉
Moje kolano zdecydowanie odmawia jakiejkolwiek współpracy, jasno dając mi do zrozumienia, że w tym sezonie to już przesadziłam 😮. Tylko siłą woli i kijków trekkingowych osiągam dno Ždiarskiej doliny. Chyba nigdy w życiu tak nie ucieszyłam się na widok prostego i równego kawałka drogi i stojącego w oddali naszego autokaru.














































Komentarze
Prześlij komentarz