Bucegi– Telecabina nad przepaścią, tajemnicze "Babele" i "Sfinks"
Góry Bucegi to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Rumunii — telecabina sunie tu nad przepaścią, a na płaskowyżu czekają tajemnicze formacje Babele i legendarny Sfinks. To kraina, w której surowa natura spotyka się z mitami, a każdy krok prowadzi do nowych historii i spektakularnych widoków.
Bucegi to pasmo górskie w centralnej Rumunii, na południu Wyżyny Transylwańskiej, będące częścią Karpat Południowych. Najwyższe szczyty sięgają ponad 2 500 metrów – Omu 2 505 m, Bucura Dumbravă 2 503 m, Coștila 2 490 m i Caraiman 2 384 m.
Na wschodzie zbocza stromo opadają ku popularnej turystycznie dolinie rzeki Prahovy, gdzie znajdują się miasta Azuga, Bușteni i Sinaia.
Wysoko rozciąga się płaskowyż Bucegi z rzadko spotykanymi na tej wysokości łąkami, a wiatr i deszcz wyrzeźbiły w skałach niezwykłe kształty.
Sam suchy opis brzmi intrygująco, prawda? A to dopiero początek — Bucegi to znacznie więcej. To góry, w których piękno przeplata się z tajemnicą i mistycyzmem. Znajdziemy tu urokliwe, malownicze doliny, strome urwiska, wodospady i niesamowite formacje skalne.
To wszystko można zobaczyć, dotknąć , sfotografować ...ale jest jescze inna warstwa, nie ukrywam, że dla mnie bardzo pociągająca .
Mity i legendy Gór Bucegi
W 2003 roku pojawiły się nieoficjalne relacje, które do dziś rozpalają wyobraźnię miłośników tajemnic. Według nich w masywie Bucegi miała zostać odkryta ogromna, ukryta struktura – system tuneli i komnat, jakby wyjęty z innego czasu. Mówi się o symetrycznych przestrzeniach, o „komorze projekcyjnej”, o urządzeniach, które rzekomo wyświetlały holograficzne obrazy i symbole niepodobne do żadnego znanego alfabetu.
Najbardziej intrygująca część tej opowieści dotyczy trzech tuneli, które – według zwolenników teorii – miały prowadzić w kierunku Egiptu, Tybetu oraz w głąb Ziemi.Oficjalne źródła zaprzeczają istnieniu takich struktur, a nauka nie potwierdziła żadnych z tych rewelacji. Mimo to historia żyje własnym życiem – powtarzana w książkach, na forach i wśród tych, którzy wierzą, że Bucegi skrywają coś więcej niż tylko skały, wiatr i płaskowyż. Chcieliśmy sami się o tym przekonać 😉
Czy to prawda? Czy tylko legenda? Bucegi mają w sobie coś, co sprawia, że człowiek zaczyna myśleć zupełnie inaczej niż zwykle a wyobraźnia uaktywnia się dużo mocniej...
A jeśli dodamy do tego, że Bucegi mogły być pradawnym świętym miejscem Daków, cała historia nabiera jeszcze głębszego znaczenia. To tutaj — według części historyków i badaczy mitów — znajdowało się miejsce kultu, do którego przybywali wojownicy i kapłani. W legendach właśnie tu mieszkał Zalmoksis, tajemniczy nauczyciel, prorok, a dla niektórych nawet bóg, który miał przekazać Dakom wiedzę o nieśmiertelności duszy.
Kiedy już zejdziemy z poziomu legend i wrócimy do współczesności, okazuje się, że droga na płaskowyż potrafi dostarczyć emocji równie intensywnych, co dawne opowieści.
Telecabina Busteni- Babele
Jeśli chcecie zafundować sobie sporą ilość adrenaliny w górach, bez wysiłku fizycznego, polecamy telecabinę czyli kolejkę linową z wagonikiem z miejscowości Busteni.
Telecabina 😀
Startujemy z dolnej stacji w Bușteni, położonej na wysokości około 850 metrów, tuż nad Doliną Prahova.
To właśnie stąd gondola wynosi nas w ciągu kilkunastu minut w zupełnie inny świat —
na wysokość 2 206 metrów, do stacji Babele.
Kilkanaście minut ...hahaha. Telecabina i liny bez wątpienia pamiętają czasy Ceaușescu. Stłoczony tłum w niewielkim wagoniku (mam wrażenie, że pchają ludzi ile się zmieści, a ludzi jest zawsze dużo, bo to popularna atrakcja turystyczna) ,„wisi” około 80–90 metrów nad ziemią, podskakując i kiwajając się na boki na każdym słupie 😱😱😱
W ciągu tych kilkunastu minut masz czas zachwycić się widokami z telecabiny. Jeśli jesteś sprytny i od razu zajmiesz strategiczne miejsce przy szybie, to nawet zdjęcia zrobisz — o ile ręce nie będą Ci się za bardzo trzęsły 😆
To także wystarczający czas, żeby przemyśleć ostatnie grzechy i zastanowić się, co rodzina zrobi z kasą z Twojej polisy ubezpieczeniowej 😆😈😇😮😜 — gdyby ten zabytek techniki postanowił nagle odmówić współpracy.
Trasa biegnie wzdłuż głęboko wciętej doliny otoczonej urwistymi ścianami i turniami, między dolną stacją a płaskowyżem.
Słupy są rozmieszczone rzadko, a lina biegnie wysoko. Różnica wysokości jaką pokonuje telecabina to ok. 1 356 m.
Od razu zaznaczam, że jazda w dół jest jeszcze bardziej emocjonująca.
Informacje praktyczne
❗❗❗ Harmonogram przejazdów może ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia ze względu na warunki pogodowe. Kolejka linowa nie działa, gdy prędkość wiatru przekracza określony próg (zwykle powyżej 60–70 km/h). Zawsze sprawdzajcie aktualne prognozy pogody.
👉 Aktualne ceny i godziny przejazdów
❗❗❗ Harmonogram przejazdów może ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia ze względu na warunki pogodowe. Kolejka linowa nie działa, gdy prędkość wiatru przekracza określony próg (zwykle powyżej 60–70 km/h). Zawsze sprawdzajcie aktualne prognozy pogody.
👉 Aktualne ceny i godziny przejazdów
Oczywiście można sobie darować emocje związane z wjazdem tutaj kolejką linową 😉 (choć uważam, że przynajmniej raz w życiu warto doświadczyć tej przyjemności 😜)
Dla miłośników pieszych wędrówek liczne szlaki prowadzą do Sfinksa i Babeli z różnych punktów startowych. Popularne trasy to m.in. szlak z Bușteni i Bran. To poważne górskie wyzwania, wymagające dobrej kondycji, odpowiedniego sprzętu, umiejętności nawigacyjnych i świadomości zmieniającej się pogody.
A kiedy już dotrzesz na płaskowyż — niezależnie od tego, czy przywiozła Cię telecabina, czy własne nogi — czeka na Ciebie jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w całych Karpatach.
Babele i Sfinks
Na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów na szczycie płaskowyżu gór Bucegi, stoją tajemnicze naturalne formacje skalne ukształtowane przez wiatr i czas, owiane legendami i otoczone niezwykłą, tajemniczą aurą.
Skały Bucegi to kredowe konglomeraty – dawne osady morskie sprzed 70–100 mln lat, które później zostały tektonicznie wyniesione na wysokość ponad 2000 m. Erozja działała nierównomiernie: dolne, słabsze warstwy niszczały szybciej, a górne, twardsze pozostawały, tworząc „kapelusze” na cienkich podstawach. Proces ten wciąż trwa – wychodnie skalne zmieniają swój kształt z dekady na dekadę.
Popularna rumuńska legenda mówi, że Babele to stare kobiety zamienione w kamień przez Zalmoxisa — za karę lub w obronie miejsca kultu.
Inna piękna rumuńska legenda mówi, że Babele były mądrymi, starymi kobietami, które strzegły tajemnic góry,chroniły płaskowyż, udzielały wskazówek wędrowcom, a bogowie zamienili je w kamień, aby na zawsze pilnowały pogody i bezpieczeństwa na szczycie. To one decydują kiedy w góry zawita wiosna a kiedy śnieg pokryje płaskowyż białym puchem.
Mówiono, że ich kamienne „kapelusze” są jak znaki — jeśli nad skałami zbierały się chmury, oznaczało to, że „Babele się naradzają”, a pogoda miała się gwałtownie zmienić.
Wierzono, że to one „wypuszczają” wiatr z dolin, kiedy chcą oczyścić płaskowyż z mgły.
Gdy wiatr był wyjątkowo silny, mówiono: „Babele się gniewają.”W starych opowieściach pasterskich pojawia się motyw, że Babele decydowały, czy człowiek może wejść na płaskowyż.
Jeśli pogoda gwałtownie się psuła, pasterze mówili: „Babele nie chcą dziś gości.”Gwałtowne przejście od słońca do burzy interpretowano jako moment, w którym „kamienne kobiety” obracają się ku sobie i „szepczą” — co miało symbolizować ich moc nad żywiołami.
Coś w tym jest, bo Płaskowyż Bucegi to jedno z najbardziej kapryśnych pogodowo miejsc w Rumunii — pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku minut. Babele mają wyraźnie antropomorficzne kształty, przypominające postacie w kapeluszach. Dla pasterzy i wędrowców skały te były naturalnym „barometrem” — gdy nad nimi gromadziły się chmury, wiedzieli, że nadchodzi zmiana.
Dla nas "Babele" były łaskawe 😀podarowały nam piękną pogodę na wędrówki w górach Bucegi.
Ale nie zawsze tak jest. Bywają bardzo groźne.
Ciekawostka
W tym roku 19 lipca pokazały swoją potęgę: z płaskowyżu spłynęły potężne masy wody, które w kilka minut zamieniły ulice Bușteni w rwące strumienie. To nagła powódź, która powstaje, gdy na płaskowyżu spadnie deszcz tak intensywny, że ziemia nie nadąża go wchłaniać.
Pod poniższym linkiem możecie zobaczyć, jak wyglądała ta siła natury, kiedy Babele „się zdenerwują”:
https://www.facebook.com/share/v/17MQWqeSRh/
Nagrania z tego dnia pokazują, jak samochody były porywane przez wodę, a ludzie uciekali z ulic, które w kilka minut zamieniły się w rzeki.
W tym roku 19 lipca pokazały swoją potęgę: z płaskowyżu spłynęły potężne masy wody, które w kilka minut zamieniły ulice Bușteni w rwące strumienie. To nagła powódź, która powstaje, gdy na płaskowyżu spadnie deszcz tak intensywny, że ziemia nie nadąża go wchłaniać.
Pod poniższym linkiem możecie zobaczyć, jak wyglądała ta siła natury, kiedy Babele „się zdenerwują”:
https://www.facebook.com/share/v/17MQWqeSRh/
Nagrania z tego dnia pokazują, jak samochody były porywane przez wodę, a ludzie uciekali z ulic, które w kilka minut zamieniły się w rzeki.
Idziemy dalej i za jakieś około 10 minut szlakiem, dochodzimy do słynnego "Sfinksa"- to najbardziej rozpoznawalna formacja skalna w Rumunii. Ma około 8 metrów wysokości, a jego „twarz” pojawia się tylko z jednego konkretnego kąta — jakby patrzył na Dolinę Prahovy z kamiennym spokojem.
Oczywiście też chciałam zdjęcie z najsłyniejszą "skałą" w Rumuni 😎. Dakowie wierzyli, że Sfinks jest kamiennym strażnikiem wejścia do świata bogów.
A to "Sfinks" z profilu, który się nam najbardziej podobał 😉Czuć klimat „zakazanej wiedzy” z książek Radu Cinamara, według którego góry Bucegi są miejscem o silnym polu energetycznym. W określonych dniach roku, szczególnie 28 listopada, układ słońca, skał i cieni tworzy świetlną piramidę. Zjawisko to ma symbolizować „aktywację” lub „otwarcie” energetycznego portalu, a jego obserwacja możliwa jest tylko przy sprzyjających warunkach pogodowych.
Hmmm...ciekawe czy Andrzej da się namówić na przyjazd tutaj 28 listopada 😂😂😂
Póki co wejść do tuneli nie zauważyłam, szczególnych zmian energetycznych akurat w tym miejscu również nie ...ale, faktycznie przy widocznej w oddali formacji skalnej widać było postać w mundurze i chyba teren był ogrodzony siatką. Nie był to jednak kierunek naszego marszu ...
Tych wychodni skalnych oprócz "Babeli" i "Sfinksa" jest znacznie więcej.
Eksploracja terenu ujawnia niezliczone formacje, z których każda ma unikalne kształty przywołujące zwierzęta, przedmioty lub abstrakcyjne rzeźby. Dla wyobraźni nie ma tu granic ...
Ta stworzona przez naturę galeria kamiennych form sprawia, że cały płaskowyż jest fascynującym krajobrazem do odkrywania, gdzie każdy krok odsłania nowe szczegóły i perspektywy.
Wiatr jest tu głównym rzeźbiarzem krajobrazu. Płaskowyż smagany jest silnymi, nieustannymi podmuchami, które unoszą drobinki lodu i piasku, szlifując wszystko niczym profesjonalne narzędzia.
Tradycyjni rumuńscy pasterze, których jest tu wielu, traktują ten teren z szacunkiem graniczącym z czcią, wierząc, że brak poszanowania dla kamieni może sprowadzić nieszczęście.
Choć bardzo chciałam, żadnych "anomali energetycznych" nie odczułam (przynajmniej zauważalnie), bo tak do końca nie wiem, co te góry z nami zrobiły 😂skoro już w dniu powrotu, planowaliśmy kolejny raz .
Są tacy, którzy wybierają miejsca łatwe, wygodne i znajome. Są tacy, którzy podążają tam, gdzie jest pięknie. A są też tacy, których przyciąga coś trudnego do opisania – i my zdecydowanie należymy do tej trzeciej grupy. Intuicja prowadzi nas do miejsc, gdzie cisza ma inny ciężar, przestrzeń potrafi się „otworzyć”, światło porusza emocje, a historia – choć niewidoczna – jest wyczuwalna.
Wiele osób opisuje doświadczenie niezwykłej energii, duchowe przeżycia lub emocje wykraczające poza to, co mogłoby wywołać samo piękno krajobrazu. Ludzie przyjeżdżają tu w poszukiwaniu takich przeżyć, co sprawia, że miejsce to staje się częścią rumuńskiej turystyki duchowej, obok bardziej tradycyjnych obiektów religijnych.
Z kulturowej perspektywy trwanie legend i współczesnych mitów wokół Sfinksa i Babeli pokazuje coś istotnego o ludzkiej psychice — naszą silną potrzebę tajemnicy, sensu oraz więzi z tym, co wykracza poza codzienność. Niezależnie od tego, czy postrzegamy te skały jako przypadkowe twory erozji, dzieła natury, miejsca duchowej energii czy ślady dawnej mądrości, wyraźnie poruszają one w ludzkiej wyobraźni coś pierwotnego, co wychodzi poza ich geologiczne pochodzenie.
Górna stacja kolejki Busteni- Babele. Można pójść w każdą stronę i na pewno będzie pięknie 😍
Dokąd my poszliśmy, przeczytacie w kolejnym poście ....😉


























Komentarze
Prześlij komentarz